Czy dominacja Meksyku w CONCACAF jest zagrożona, skoro tak wielu młodych Amerykanów robi furorę w Europie?
On 12 listopada, 2021 by admin


Czy Tecatito Corona w końcu wykorzysta swój potencjał dla El Tri?
MEXICO CITY — Nie jest tajemnicą, że Stany Zjednoczone mają generację graczy, która przyciąga prawdziwą uwagę poza granicami kraju. Eksplozja amerykańskich gwiazd w najlepszych europejskich klubach wzrosła w 2020 roku, a trend ten nie pozostał niezauważony również w Meksyku.
– Przesyłaj mecze LIVE i powtórki na ESPN+ (tylko w USA)
– Stream LIVE i powtórki na Tylko w USA)
„Nie możemy zaprzeczyć temu, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych z graczami w najlepszych ligach i w najlepszych zespołach w Europie”, powiedział w zeszłym miesiącu trener Meksyku Gerardo „Tata” Martino, zapytany o przyszłoroczny Gold Cup, dodając, że El Tri jest nadal „zobowiązany” do wygrania turnieju.
Kiedy USMNT wysłał tweeta po losowaniu Ligi Mistrzów UEFA, w którym chwalił się, że ma rekordową liczbę 10 graczy w fazie grupowej turnieju 2020-21, szybko został on zaatakowany przez meksykańską prasę.
” przyćmiewa Meksyk z 10 graczami zarejestrowanymi w Lidze Mistrzów” – czytamy w jednym z nagłówków. „Stany Zjednoczone będą miały 10 graczy w Lidze Mistrzów; Meksyk tylko 3,” inny baner dekretował. W sieci, w mediach społecznościowych, debaty pomiędzy fanami Meksyku i USMNT były żywe, delikatnie mówiąc.
Łatwo zrozumieć, dlaczego jest poczucie podekscytowania, też.
Weston McKennie podpisujący i rozpoczynający dla Juventusu; Sergino Dest przenoszący się do Barcelony; Christian Pulisic będący ostoją już w Chelsea; Chris Richards zaczynający dostawać więcej regularnego czasu gry w Bayernie Monachium; Giovanni Reyna w Borussii Dortmund; Tyler Adams w RB Lipsk; John Brooks w Wolfsburgu; Konrad de la Fuente również w Barcelonie; Josh Sargent w Werderze Brema i Timothy Weah w Lille; wydaje się, że Stany Zjednoczone mają pokolenie, które jest gotowe, aby zrobić krok w górę.
„Myślę, że wszyscy czują podekscytowanie,” Barcelona’s Dest powiedział wcześniej w tym miesiącu. „Myślę, że ponieważ mamy więcej graczy, którzy grają dla wielkich klubów; to jest powód, dla którego wszyscy są podekscytowani, że możemy naprawdę osiągnąć coś w Pucharze Świata. Wszyscy muszą pozostać zmotywowani i głodni. Czuję, że możemy to zrobić.
„Jeśli tylko będziemy ciężko pracować i pracować jako zespół, wszystko można osiągnąć. Jestem również naprawdę podekscytowany, aby zobaczyć, jak zespół jest w ciągu najbliższych kilku lat.”
Poprzedni trener Meksyku Juan Carlos Osorio był często krytykowany zaciekle za podkreślanie, że Meksyk musi eksportować więcej graczy do Europy, niż zrobił to podczas swojej kadencji w latach 2015-18. Jego teoria zakładała, że stopniowe zwiększanie puli graczy El Tri w Europie da drużynie najlepszą możliwą szansę na osiągnięcie „piątego meczu”, ostatecznie kończącego passę siedmiu kolejnych odpadnięć w rundzie 16 na Mistrzostwach Świata.
„W stopniu, w jakim meksykański futbol eksportuje więcej graczy, którzy rywalizują i trenują z najlepszymi, drużyna narodowa w końcu dokona tego skoku jakościowego”, stwierdził Osorio zaraz po przegranej 2-0 z Brazylią w Rosji 2018.
To jest dokładnie to, co Stany Zjednoczone zaczynają zarządzać ze swoimi młodymi talentami osiągającymi elitarne zespoły.
Nie pierwsze amerykańskie „Złote pokolenie”
Czy Meksyk powinien być zaniepokojony, że jego niedawna dominacja w regionie CONCACAF może zostać zakwestionowana? Były dyrektor sportowy Chivas i międzynarodowy Meksyk, Paco Gabriel de Anda, believes not.
„W przypadku Stanów Zjednoczonych, to nie jest pierwsze pokolenie i wyróżnia się” Gabriel de Anda powiedział. „Oni też mieli pokolenie z Bradleyem, z Timem Howardem, Dempseyem, Donovanem, Altidore, więc to nie jest pierwsze pokolenie, które zwraca uwagę. Gracz, który jest prawdziwym interesem jest Pulisic, ale reszta musi wygrać swoje miejsca, zrobić swoje nazwiska i być ważne dla swoich klubów.”
„Wierzę, że bardziej niż dotyczy , to powinno być zachętą dla Meksyku do eksportu więcej piłkarzy,” kontynuował. „W tej chwili jest kilku naprawdę dobrych meksykańskich graczy i nie ma o co być zazdrosnym o Stany Zjednoczone … to dodatkowa motywacja.”


Legenda Meksyku Jared Borgetti dodał, że młoda grupa graczy w Europie jest pozytywna dla Stars and Stripes, ale że meksykańska piłka nożna musi zrobić krok naprzód w zakresie eksportu większej liczby swoich perspektyw do Europy.
„Martwisz się w sensie wiedzy, że mogą pokonać Meksyk? Oni pokonali nas przy różnych okazjach, w Stanach Zjednoczonych, a nawet w kwalifikacjach skończyli nad nami w Hexagonal,” powiedział Borgetti. „Bardziej niż niepokojące w tym sensie jest to, co robią dobrze, a co źle w Meksyku. Myślę, że od tego wszystko się zaczyna.”
Borgetti dodał, że podczas gdy światło reflektorów jest zawsze na piłkę nożną w Meksyku, w Stanach Zjednoczonych planowanie i eksport młodzieży odbywa się bez takiej kontroli jak w Meksyku, a dostęp do paszportów Unii Europejskiej jest również korzyścią dla wielu amerykańskich graczy w Europie.
„Czy to dobrze, co Stany Zjednoczone? Oczywiście, że tak — próbują zdobyć graczy w najlepszych ligach świata, a w przyszłości przyniesie to dywidendy,” dodał Borgetti.
Mexico’s mix of prospects, veterans bodes well
Pozycjonowanie większej liczby graczy w Europie nie musi przekładać się na szybkie przejście władzy z Meksyku do USA w regionie. Drużyna USA Gregga Berhaltera do tej pory radziła sobie słabo przeciwko drużynie Martino, przegrywając finał Złotego Pucharu 2019, a następnie została pokonana 3-0 w towarzyskim spotkaniu z września 2019 roku.
W ostatnim październikowym okienku Meksyk pokonał Holandię 1-0, a następnie zremisował 2-2 z panującymi mistrzami Afryki, Algierią. Zespół zapewnił przypomnienie przeciwko Holendrom, w szczególności o stylu ataku i rozrywki, który jest zarówno atrakcyjny, jak i jak dotąd przyniósł wyniki dla Martino, który poprowadził Argentynę do podwójnego finału Copa America i osiągnął ćwierćfinał Pucharu Świata w 2010 roku z Paragwajem.
I chociaż jedną z ambicji Meksyku jest utrzymanie miejsca nr 1 w regionie, ich celowniki są ustawione nieco wyżej ogólnie: El Tri ma nadzieję przenieść się tak blisko globalnej elity, jak to możliwe, a nawet zabezpieczyć ranking wewnątrz pierwszej puli do losowania Qatar 2022.
„Pomysł jest, aby być w pierwszej ósemce ,” Meksykańska federacja sportowa prezydent Gerardo Torrado powiedział w wywiadzie z ESPN. „Chodzi o to, aby być wśród najlepszych drużyn na świecie jako minimum.”


Czy Tecatito Corona w końcu spełni swój potencjał dla El Tri?
ESPN FC’s Herculez Gomez breaks down Jesus Corona’s game vs. Netherlands.
Pod nimi znajduje się kolejne pokolenie piłkarzy, którzy w zeszłym roku dotarli do finału Mistrzostw Świata Under-17, a Meksyk konsekwentnie należy do elity na różnych poziomach młodzieżowych w turniejach międzynarodowych.
„Te pokolenia są lepiej przygotowane, mają więcej doświadczenia w turniejach międzynarodowych, w systemach młodzieżowych, w międzynarodowej rywalizacji w swoich, a także w drużynach narodowych”, powiedział Borgetti, dodając, że to, co naprawdę musi się poprawić w Meksyku, to przede wszystkim dawanie młodym więcej szans w Liga MX.
Mieszanka doświadczonych weteranów w Europie — nazwiska takie jak Guillermo Ochoa, Hector Herrera, Andres Guardado, Hector Moreno i Raul Jimenez; gracze tacy jak Hirving Lozano, Jesus „Tecatito” Corona, Jesus Gallardo i Alvarez — wraz z najlepszymi młodymi rekrutami powinni zobaczyć Meksyk dobrze przygotowany na Katar 2022, niezależnie od tego, co robią ich północni rywale.
Czy wewnętrzny rynek transferowy Liga MX jest przeszkodą?
„W Meksyku mamy problem, który moim zdaniem nie występuje w innych krajach, przynajmniej na kontynencie amerykańskim: W Meksyku piłkarze są sprzedawani wewnętrznie w Meksyku i tutaj robi się interesy” – powiedział De Anda. „W Urugwaju Nacional nie sprzeda zawodnika do Penarol za miliony dolarów, a w Argentynie River Plate nie sprzeda zawodnika do innego argentyńskiego klubu za miliony dolarów. To nie zdarza się również w MLS.”
„Meksyk ma swój własny rynek, więc drużyny nie szukają za granicą,” kontynuował. „Chivas mieli Rodolfo Pizarro i sprzedali go za 15 milionów dolarów do Monterrey, Chivas nie są zainteresowani sprzedażą go do Holandii, Portugalii czy Niemiec. To jest dla mnie problem; nagle Santos Laguna sprzedaje zawodników do Club America za ponad 10 milionów dolarów, a Cruz Azul kupuje zawodników z Necaxa za miliony, a Chivas kupuje od Necaxa za miliony. Dlatego nie otwieramy trochę naszej panoramy.”
Jest też alternatywna narracja wśród rywali CONCACAF w ciągu najbliższych kilku lat, zbudowana wokół idei, że możliwy wzrost USMNT będzie również dobry dla Meksyku w erze, która prawdopodobnie ograniczy się do meczów z opozycją CONCACAF od przyszłego lata do Kataru 2022.
„Myślę, że jest to pozytywne dla wszystkich, dla CONCACAF w ogóle”, powiedział De Anda. „To dobrze, że poziom CONCACAF poprawia się i że są lepsi gracze z Kostaryki, Stanów Zjednoczonych, Meksyku, Hondurasu, Kanady.”
Obserwowanie, jak rozwija się wielka rywalizacja CONCACAF prowadząca do 2022, a następnie 2026 Mistrzostw Świata, w Ameryce Północnej, zapowiada się na interesującą przejażdżkę.
„W Meksyku mamy problem, który moim zdaniem nie występuje w innych krajach, przynajmniej na kontynencie amerykańskim: W Meksyku piłkarze są sprzedawani wewnętrznie w Meksyku i tutaj robi się interesy” – powiedział De Anda. „W Urugwaju Nacional nie sprzeda zawodnika do Penarol za miliony dolarów, a w Argentynie River Plate nie sprzeda zawodnika do innego argentyńskiego klubu za miliony dolarów. To nie zdarza się również w MLS.”
„Meksyk ma swój własny rynek, więc drużyny nie szukają za granicą,” kontynuował. „Chivas mieli Rodolfo Pizarro i sprzedali go za 15 milionów dolarów do Monterrey, Chivas nie są zainteresowani sprzedażą go do Holandii, Portugalii czy Niemiec. To jest dla mnie problem; nagle Santos Laguna sprzedaje zawodników do Club America za ponad 10 milionów dolarów, a Cruz Azul kupuje zawodników z Necaxa za miliony, a Chivas kupuje od Necaxa za miliony. Dlatego nie otwieramy trochę naszej panoramy.”
Jest też alternatywna narracja wśród rywali CONCACAF w ciągu najbliższych kilku lat, zbudowana wokół idei, że możliwy wzrost USMNT będzie również dobry dla Meksyku w erze, która prawdopodobnie ograniczy się do meczów z opozycją CONCACAF od przyszłego lata do Kataru 2022.
„Myślę, że jest to pozytywne dla wszystkich, dla CONCACAF w ogóle”, powiedział De Anda. „To dobrze, że poziom CONCACAF poprawia się i że są lepsi gracze z Kostaryki, Stanów Zjednoczonych, Meksyku, Hondurasu, Kanady.”
Obserwowanie, jak rozwija się wielka rywalizacja CONCACAF prowadząca do 2022, a następnie 2026 Mistrzostw Świata, w Ameryce Północnej, zapowiada się na interesującą przejażdżkę.
Dodaj komentarz